Pokolenie IT - o elektronice i dzieciach


Widzę wokół dzieci z tabletami...w parku, na placu zabaw. Są też telefony..już w pierwszej klasie szkoły podstawowej, choć dzieci są dowożone i odbierane z pod samej szkoły.. Słyszę w przedszkolu "tato dziś będę cały dzień grał na komputerze.. dobrze kochanie"... 4 latek. "Mój synek jest taki mądry..ma 2 latka, a potrafi już zmieniać filmiki na youtube"... Pokolenie IT.. 

Gdyby to tylko faktycznie mogło rozwijać.. ale wszelkie badania wskazują, na to że jest całkiem odwrotnie. 
Dowód - Aleksander. Jako maluch uwielbiał oglądać Baby TV. Był wtedy spokojny, zadowolony, ładnie jadł, uśmiechał się do postaci w bajkach, tańczył do piosenek. Dziecko zadowolone - czyli wszystko ok... 
Tyle tylko, że nie bardzo interesował się innymi ludźmi. Bawił się kręcąc kołami pojazdów lub strącając rzeczy. Nie chciał jeść produktów stałych. Nie chciał zacząć mówić. I tak zgodzę się z moim mężem gdy go adoptowaliśmy wykazywał pewne objawy mogące wskazywać na spectrum autyzmu... 
Odstawiliśmy TV. Nie było łatwo. Półtora dnia nic nie jadł, bo TV było wyłączone. Nie mając się czym zając skupiał uwagę na mnie i nie dawał mi zajmować się innymi dziećmi. Często się złościł i wtedy uderzał głową o podłogę (zawsze o puchaty dywan;)). Cuda wianki robił, by dać mu to czego chciał. Nie wiedział wtedy jeszcze, że wszystkie osły świata razem wzięte są mniej uparte niż jego nowa mama... 
I po pewnym czasie odpuścił. Z resztą nie miał czasu marudzić. Dość ma zajęć. To pomaga w ogrodzie, to są wyścigi, to wędrówka, to bieg, to rower, to malujemy paluchami, to wyklejamy itp., itd....

Owszem gdy pada i wykorzystamy wszystkie pomysły i wszystkie obowiązki są ogarnięte puszczam i "baję" - zwykle coś filmowego co lubię i uważam, za wartościowe. Czasem chcę by właśnie coś pooglądali - np. w ramach uczenia zdrowego trybu życia oraz by pokazać Asi, że ona nie jest gruba tylko jej wredne koleżanki są niedożywione, oglądaliśmy razem program o "grubasach i bardzo chudych" - dokument, a oglądali z uwagą, ja komentowałam. Jakoś raz na miesiąc robimy "kino" i oglądamy po ciemku wieczorem (18:30-20:30;)) film..i mamy nawet popcorn.. były Gwiezdne Wojny, teraz Pan Samochodzik i Szatan z siódmej klasy:). Na początku oglądały więcej TV. Tak to wiele ułatwia.. daje rodzicom spokój i czas.. ale wiedziałam, że nie jest dobre. Dlatego powoli zabierałam im ten sposób spędzania czasu, przez wprowadzanie innych atrakcji. Teraz gdy świeci słońce i można iść na pole nawet nie myślą o TV. 

Mają też - znaczy my mamy wspólnie - tablet. Są tam 2 gierki no i You Tube. Kupiliśmy by oglądali bajki w drodze do babci - to 700km czyli 10h jazdy, więc taka rozrywka się przydaje. Oczywiści chciały też korzystać na co dzień. Pozwalamy na 30 min dziennie, o ile jest na to czas - najpierw obowiązki..i jak same nie proszą, to nie pamiętamy o nim.  Jakoś w ciągu ostatniego miesiąca może korzystali 2 razy.. 

Dzieci wiedzą, że komputer i telewizor nigdy nie będą stały w ich pokojach. Telefon dostaną, gdy naprawdę będzie im potrzebny. Tablet czy laptop będzie jeden dla wszystkich. 
Wiedzą też, że ja nie akceptuję wybierania elektroniki ponad wyjście na pole i dobrą książkę. Wiedzą..bo sama tak robię. Owszem piszę dla Was bloga i przeglądam FB. Bloga piszę głównie na dyżurach w oczekiwaniu na wyniki czy kolejną procedurę do wykonania (jak dzisiaj). FB przeglądam 3-4 razy dziennie po 3-5 min. Czas wolny poświęcam im i książkom. Z mężem (informatykiem) jest gorzej..nad czym ubolewam...ale i tak znajduję tyle wspólnych zajęć, że ma na elektronikę stosunkowo mało czasu. 

Jest czas Komunii.. elektronika naprawdę nie jest najlepszym prezentem..no ew. gdy w całym domu nie ma komputera czy telefonu. Jeśli już musi być..to proponuję aparat fotograficzny dla rozwoju kreatywności, albo wieżę do słuchania pięknej muzyki... A najlepiej zafundować wspomnienia.. zależnie od zasobności portfela może to być wycieczka rodzinna, weekend tylko z mamą, dzień w Zoo czy bilety do teatru... To ma wartość.. Warto też myślę sobie, by z wyprzedzeniem ustalić z dzieckiem na co przeznaczy pieniążki, które otrzyma.. niech to będzie coś niezwykłego - może remont pokoju? Może impreza dla przyjaciół i najbliższych? itd.. 

Chcę nauczyć swoje dzieci poświęcać swój czas i uwagę ludziom, a nie przedmiotom. A można to zrobić tylko poświęcając swój czas i uwagę im... 
Wtedy nie będzie mowy o uzależnieniach...

Chciałam znaleźć dla Was jakieś zdjęcie dzieci i TV lub kompa.. nie udało się... to na zdjęciu to okno basenu w fokarium na Helu - TV niezwykle absorbujące jak widać.. i zdrowe dla głowy:)

Komentarze

Popularne posty