Odważyć mamę - raport po 4 tyg.


Po malutku do przodu:) Najważniejsze są dwie rzeczy! Pękłą bariera 98.. mimo wielu doraźnych starań do tej pory, gdy dochodziłam do 98.. upadałam i wracałam na 100 i więcej.. A teraz po 4 tyg się udało:) 
Poza tym jestem z siebie dumna! Przekroczyłam zaplanowaną na te 4 tyg. ilość kcal tylko o 200! Trenowałam regularnia, fakt w zeszłym tygodniu tylko 2x, ale to i tak całkiem dobrze! W poprzednim tygodniu waga stała w miejscu i doprowadzało meni to do szału, ale się nie poddałam! i w kolejnym był już efekt:)  
Czuję się świetnie, nie jestem głodna, nie jestem drażliwa. Fakt ciągle mam gdzieś zakwasy - ale to dowody na to, że używam mięśni:)
Jeszcze tylko 17kg..;) Trzymajcie kciuki!

Komentarze

Popularne posty