Dzieci nie są najważniejsze



Pewno wielu z Was obruszyło się po przeczytaniu tytułu mojego posta. Bo jak ona tak może napisać? Przecież te małe istotki tak kochamy, chcemy dla nich jak najlepiej! Są dla nas wszystkim! Chcemy, by były szczęśliwe! Teraz, ale i wtedy, gdy dorosną.. 

A jeśli zadam Wam pytanie co jesteście w stanie poświęcić dla dobra swojego dziecka? Pewno wielu z Was powie, że wszystko.. 

To teraz zapytam inaczej. Czy chcielibyście, by Wasze dzieci zrezygnowały z pasji, marzeń, miłości i swojego szczęścia dla innej osoby? Czy chcielibyście, by poświęciły się komuś bez reszty nie patrząc na swoje dobro? 
...

Znam osoby, które zrezygnowały z wymarzonych studiów, bo zaszły w ciążę. Uznały, że tak trzeba, by poświęcić się dzieciom. Wówczas uznały to za jedyne dobre wyjście. Teraz, gdy ich dzieci podrosły, a niektóre dorosły, widzę jak bardzo je to boli... Ich dzieci w okresie nastoletniego buntu usłyszały, że to przez nie nie mogli zrobić tego o czym marzyli.. Jedno z dorosłych dzieci przyznało mi się kiedyś, że boi się spełniać swoje marzenia, bo ma poczucie, że przez to skrzywdzi swoje dzieci.. 

Czy chcielibyście, by Wasze dzieci bały się marzyć? 

Znam związki, które rozpadły się, gdy na świat przyszły dzieci. Ona przestała mieć dla niego czas, była zawsze zmęczona, ciągle była z dziećmi. Je całowała, tuliła, była z nimi. Dla niego nie miała już ani siły, ani czułości. On się starał. Kochał dzieci, ale ona wszystko chciała robić sama, mówiła, że ona zrobi to lepiej. On był zazdrosny, choć sam to od siebie odrzucał. Był zazdrosny o to, że one mają ją dla siebie, a ona ma je.. W końcu pojawiła się ta trzecia.. Dała mu czas, czułość, uwagę.. To czego nie miał w domu. I tak dzieci straciły ojca. Bywało i w drugą stronę.. 

Czy chcielibyście, by Wasze dzieci zmarnowały swój związek?

Znam takich rodziców, którzy nie maja już siły. Ciągle są zmęczeni. Wszystko co robią jest dla dzieci. Nie pozwalają sobie nawet na chwilę wytchnienia. Ciągle coś sprzątają, myją, szykują, gotują, podnoszą, organizują, lepią, malują, przebierają.. Śpią za mało, piją za dużo kawy. Snują się po domu z nosem na kwintę, podkrążonymi oczami, w wymiętym podkoszulku.. 

Czy chcielibyście, by Wasze dzieci miały takie życie?

Znam wreszcie takich rodziców, którzy znaleźli swoim dzieciom pasje. Tomek gra w piłkę, bo jego tata chciał być piłkarzem, ale jakoś nie miał odwagi spróbować. Ania tańczy w balecie. Ma naprawdę talent. Kupują najdroższe ciuchy i akcesoria. Wożą dzieci na treningi, mecze, pokazy. Przecież najważniejsze to, by ich dzieciom się udało! By nie poniosły porażki tak jak oni.. Tomek nienawidzi już piłki.. Ania kiedyś nawet lubiła balet, ale teraz chciałaby po prostu być dzieckiem. 

Czy chcielibyście, by wasze dzieci znienawidziły swoje pasje?

Znam też i takich rodziców, którzy zrezygnowali z przyjaźni na rzecz dzieci. Przestali wychodzić z domu. Zrezygnowali z imprez. Nie wychodzili nawet na kawę. Podobno nie mieli czasu, bo dzieci.. Z czasem nie mieli tez ochoty.. Praca, dom i dzieci. Wystarczało im. Najpierw córka wyjechała na studia. Na początku odwiedzała ich często. Potem znalazła chłopaka i bywała tylko na święta. Syn po szkole znalazł pracę za granicą. Przez pierwszy rok nie miał urlopu. Potem przyjeżdżała raz w roku. Córka wyszła za mąż i została w mieście, gdzie studiowała. Została im praca i dom. Przyszła emerytura. I byli tylko sami. Ale tak naprawdę osobno, bo mając dzieci to i poświęcali swój czas i zainteresowanie. Oddalili się od siebie. Przestali ze sobą rozmawiać. Zostali sami w pustym domu, żyjąc obok, a nie razem. 

Czy takiej przyszłości chcecie dla swoich dzieci?

Dlatego, dzieci nie są najważniejsze.

Nie są dla naszego i ich dobra. Nieszczęśliwi rodzice, nie wychowają szczęśliwego dziecka. Rodzice bez pasji, nie wychowają dziecka z pasją. Rodzice, nie dbający o swój związek, nie wychowają dziecka umiejącego stworzyć dobrą relację z drugim człowiekiem. Rodzice bez przyjaciół nie wychowają dziecka umiejącego nawiązywać przyjaźnie..

Dzieci są bardzo ważne. Ja jestem bardzo ważna. Mój mąż jest bardzo ważny. Nasi przyjaciele są bardzo ważni. 

Gdy tak to ułożymy, wierzcie mi, że znajdziemy sposób, by to wszystko co dla nas ważne ogarnąć. Dlatego mam przyjaciół i staram się jak mogę, by się z nimi spotykać. Wyskoczyć na piwo. Zaprosić do nas. Gdy mnie zapraszają staję na rzęsach, by dać radę. Chcę, by mogli na mnie liczyć. 


Mój mąż nie jest ideałem. Wiele razy mam go dość;). Narzekam i marudzę. Ale mnie kocha. Czasem myślę, że bardziej niż na to zasługuję. I ja kocham jego, choć nie lubię o tym mówić - wolę czyny...;). Dlatego muszę znaleźć dla nas czas. Czas na rozmowę, zabawę, randki i seks. Inaczej to wszystko rozsypie się jak domek z kart. A ja wolę budować z cegieł.. by żaden wilk (lub wilczyca;)) nie był nam straszny.


Mam wiele zainteresowań. Kocham czytać. Teraz i pisać;). Lubię dobrą rockowo-metalową muzykę. Gram, śpiewam, tańczę, rysuję.. Kocham podróżować i zwiedzać. Staram się tak organizować czas, by nie musieć z niczego rezygnować. Swoimi pasjami zarażam dzieci. Ale przez przykład, a nie przymus. Każde musi znaleźć swoją drogę.

Muszę też mieć czas na odpoczynek. Na nic nierobienie. By potem znów się uśmiechać, mieć cierpliwość i siły dla dzieci. 

Tak dzieciom trzeba poświęcić dużo czasu. Tak trzeba dać im ogrom swojej uwagi. Nie jest łatwo wszystko zorganizować. Ale jeśli chcemy wychować je na dobrych i szczęśliwych ludzi, nie mamy wyjścia.. Sami musimy być dobrymi, szczęśliwymi ludźmi.... Czego życzę Wam z całego serca!!!

Komentarze

Popularne posty